Menu

Come on! Tenisowy blog Macieja Kuski

Przemyślenia,Analizy,Typy.Znajdziesz tu bloga o pięknym sporcie jakim jest tenis.Come on!

03."Miałeś, chamie, złoty róg" czyli jak Jerzy Janowicz spadł z wysokiego konia.

maciejoso97
Jerzy_Janowicz Myślałem jak zacząć kolejny post długo.Naprawdę.Gdyby nie fakt tego ,że raczej na temat Jurka się nie wypowiadam bo po prostu jest mi go najzwyczajniej szkoda to jednak dzisiaj przerwałem milczenie.Zawsze ,gdy Łodzianin wychodzi na kort ja oraz ludzie ,którzy kibicują Jerzemu myślą pozytywnie.Bo dlaczego by nie? Pokazywał kilkakrotnie ,że takie wnioski można wyciągać.Nie jestem z tych ,którzy od razu skazują Janowicza na porażkę.Wróćmy do meczu z Taro Danielem.Człowiek solidny.Typowy challengerowiec. Światowiec jak to powiadają.Urodzony w Nowym Jorku,ojciec Amerykanin ,który z racji wykonywania swojej pracy często po świecie podróżował oraz matka Japonka.Ma też siostrę.Daniel ma hiszpańskiego trenera Jose Altura a na koniec tego wszystkiego trenuje w Hiszpanii.Mieszka tak tak dobrze myślicie w Walencji.Trochę świata zwiedził chociażby dlatego ,że jako gracz z niższego poziomu rozgrywek no nie oszukujmy się ale jest rożnorodność jeżeli chodzi o turnieje Challanger. Przez cały rok jest ich mnóstwo.A kraje wszelakie.Ten mecz pokazał ,że niestety brak ogrania w tym roku na kortach nie da się grać na 100% możliwości.Niestety takie są fakty.Jurek w meczu z Japończykiem pokazał ,że miał chwile newralgiczne.Zdarzały się momenty ,które może mogłoby jakoś przejść w mniejszym stopniu ale nie w niedzielę.To nie był dzień Polaka.Taką statystyką ,która w sumie może nam oddać prawdziwość tego spotkania to statystyka piłek wygrywających(winner) do niewymuszonych błędów.Daniel 34-8 Janowicz 37-32.Wynik 6:4 6:4 6:4 Najbardziej widoczne było to ,że Daniel nie widział w meczu z Janowiczem straconej piłki dosłownie.Przytoczę jeszcze jedną statystykę.Chodzi mi o akcje przy siatce.Wiadomo jaki styl ma Jerzy.Dobry serwis oraz dropshoty. Jeżeli ta pierwsza zależność nie jest wysoka to Janowiczowi ciężko jest coś więcej zdziałać na korcie.Jeszcze do tego dochodzi nawierzchnia ,która nie oszukujmy się ale do najszybszych na świecie nie należy.Pierwszy serwis na poziomie 67% to jak na Polaka to taki średni bym powiedział.Asy serwisowe Janowicz miał 13 a podwójnych błędów 6.Dla porównania rywal miał 8 asów i 0 błędów serwisowych.To jak na 3 sety dobry wynik chodzi mi o Japończyka.Chciałbym przytoczyć jedną statystykę ,która opisuje trochę Janowicza a konkretnie piłki przy siatce.Na 22 piłki przy siatce Polak wygrał tylko 12! skuteczność na poziomie 55% dla porównania Taro Daniel 14/17 skuteczność-82% Przepaść.Daniel długo się nie nagrał przegrał w 2 rundzie z Hiszpanem Pablo Carreno Bustą w czterech setach.Natomiast Hiszpan ,który na clayu jest najbardziej niebezpieczny pokonał w 3 rundzie Bułgara Grigora Dimitrova .W 4 rundzie zagra z rozstawionym z numerem 5- Milosem Raoniciem. Ale teraz nie jest to najistotniejsze.Największy hejt odnośnie Janowicza według mnie miał miejsce po tym jak jego poczynania można było zobaczyć w internecie ,gdzie zamiast gry w tenisa ludzie patrzyli jak popularny Jurek gra sobie w Counter Strike.Każdy chyba kto siedzi w internecie pamięta jak Łodzianin zniszczył swoją klawiaturę.Kibice w Polsce są pamiętliwi są głodni sukcesu mamy to pokazane w każdym sporcie czy też każdej dziedzinie życia.Po finale w Hali Bercy,półfinale Wimbledonu 2013 gdzie Janowicz odpadł z aktualnym numerem 1 męskiego tenisa czyli Szkotem Andym Murrayem.Janowicz najwyżej w rankingu ATP był na miejscu 14  było to 12 sierpnia 2013.Każdy chyba myślał ,że Janowicz pójdzie jeszcze w górę i zobaczymy Polaka w pierwszej "10" rankingu ,gdzie rok rocznie będzie mierzył się z Djokovicem,Murrayem,Federerem czy Rafaelem Nadalem.Wiemy nie od dziś ,że Jurkowi przeszkadzały też liczne kontuzje ,które towarzyszyły Polakowi.Jako ,że Polacy to naród pamiętliwy to przypominam sobie dwie sytuacje ,które mi zapadły w pamięć ale może nie tylko mi ? Pierwsza sytuacja rok 2013 mecz na kortach w Melbourne.Pierwszy set z Hindusem ,który notabene zakończył już karierę z początkiem roku 2017 czyli Somdevem Devvarmanem. Janowicz prowadzi 9:8 w tie-breaku serwuje Devvarman,wymiana trwa piłka po uderzeniu Hindusa trafia w linię końcową.Polak jest przekonany ,że piłka jest autowa.Paradoks tej sytuacji polega na tym,iż na tym korcie nie ma systemu hawk-eye tzw.sokolego oka ,które umożliwiłoby sprawdzenie tej właśnie piłki.Wtedy z ust Łodzianina pada słynne "How many time ?" Jerzy na kolanach nie wierzy w werdykt sędziego liniowego i nie może pogodzić się z tą sytuacją ,która mogła dać Polakowi seta.Janowicz przegrał tego seta 10-12 potem szło gorzej bo przegrał drugiego do 3 ale potem wziął się do roboty i ostatecznie wygrał 6:7,3:6,6:1,6:0,7:5 jednak ta sytuacja Polakom zapadła w pamięć i to bardzo dobrze bo można powiedzieć ,że wtedy została przypięta "łatka" chłopca ,który więcej dyskutuje z sędziami niż gra w tenisa.Druga akcja ,która mi zapadła w pamięć to sytuacja z Pucharu Davisa ,gdzie Polacy walczyli o Grupę Światową z Chorwacją.Wtedy to na konferencji prasowej padły słowa "Kim Wy jesteście ,że macie oczekiwania?"  "Trenujemy gdzieś po szopach" "Studenci studiują tylko po to ,aby z tego kraju wyjechać" Można więc stwierdzić Janowicz stał się "ulubieńcem" hejterów.Często mu to wypominając.Według mnie Jerzy powiedział prawdę jednak przesadził trochę.Ostatnio usłyszałem opinię mojego znajomego ,który otwarcie powiedział  "Jak jemu się bardziej opłaca streamować po 3 godziny dziennie niż trenować po 5 godzin" odważne stwierdzenie.Ja jednak uważam ,że nie ma jeszcze co wieszczać psów na Janowiczu jest młody 26 lat.Mówi się ,że to jest najlepszy czas by zacząć odnosić sukcesy.Wierzę ,że jeszcze nadejdzie czas ,że o Janowiczu będzie głośno tylko potrzeba czasu oraz zdrowia Jurka bo bez tego będzie bardzo ciężko wrócić albo wspiąć się na szczyt.Wiadomo też ,że Janowicz mógł w Paryżu wystąpić dzięki "zamrożonemu rankingowi" nie musiał grać kwalifikacji tylko skorzystał z tej opcji i zagrał dzięki temu w turnieju głównym.Ale okres ochronny kończy się.Czy wystąpi na Wimbledonie bez eliminacji? Wydaje się to nierealne lecz trzeba ,żyć nadziejami.Moja opinia to Jerzy wróci na wyższy poziom ale trzeba mu życzyć dużo zdrowia.Janowicz jest w stanie walczyć i wygrywać z najlepszymi tylko podejście mentalne Jurka musi się zmienić.Zaczął współpracę z Gunterem Bresnikem ,który prowadzi Dominica Thiema a on pokazuje ,że młoda generacja w męskich rozgrywkach coraz bardziej wdziera się do światowej czołówki.Miejmy nadzieję ,że Łodzianin wróci silniejszy.

                                                               
  Polski dzień na korcie Philippe-Chatriera
Dzisiaj na korcie centralnym zobaczymy dwie reprezentantki Polski.Na początek dnia o godzinie 11 zagra Agnieszka Radwańska z reprezentantką gospodarzy Alize Cornet.W meczach bezpośrednich Isia prowadzi 7-1.Mieliśmy przypadek w roku 2008 kiedy Radwańska zagrała z Cornet na Roland Garros.Polka wygrała 6:4,6:4 Nie ma co tak daleko sięgać ostatnie ich spotkanie miało miejsce w Miami w 2016 roku Krakowianka wygrała 6:0,6:1 były to korty twarde.Wiemy ,że Radwańska nie jest w optymalnej formie wraca po kontuzji i potrzeba jej ogrania.Pierwsza runda szybka bo pokonała Francuzkę w dwóch setach.Druga runda była cięższa bo Belgijka Van Uytvanck wygrała nawet seta ale na szczęście nie dała rady Radwańskiej.Dzisiaj czeka dużo trudniejsze zadanie.Cornet wygrała z Timeą Babos w 3 setach.Druga runda dla Alize była też trudna bo ograła Czeszkę Barborę Strycovą w dwóch setach.Według mnie kluczem do zwycięstwa z Francuzką będzie regularność.Powiem szczerze ,że oglądałem urywki z meczu Cornet-Strycova i na to zwróciłem uwagę ,że Alize nie jest konsekwentna w swoich uderzeniach.Gdzieś brakuje jej pewności siebie.Czy może mieć kompleks Polki? Znają się znakomicie grały również w Polsce.Turniej w Katowicach jedyny mecz ,kiedy Alize pokonała Iśkę.Miejmy nadzieję ,że recepty nie znajdzie na naszą reprezentantkę i odpadnie z turnieju ale to będzie trudne spotkanie ,które może być bardzo długie ale może też być dosyć szybki.Widać ,że z meczu na mecz Agnieszka gra lepiej bądźmy dobrej myśli i wierzmy w awans Polki bo naprawdę jest duża szansa.Wiele zawodniczek rozstawionych odpadło m.in Kerber,Cibulkova . Wiele razy Agnieszka miała dobre losowanie,odpadały zawodniczki wyżej od niej rozstawione a mimo to Polka odpadała zbyt wcześnie by myśleć w triumfie turnieju wielkoszlemowym.Kolejnym meczem na ,który będziemy patrzeć z dużym zainteresowaniem to mecz Magdy Linette z Ukrainką Eliną Switoliną.Żeby Poznanianka myślała o zwycięstwie musiałaby mieć "dzień konia"  Polka pokonała Alize Lim oraz Anję Konjuh.Zwłaszcza ten drugi mecz był zaskoczeniem dla polskich kibiców ,że nasza utalentowana zawodniczka pokonała tenisistkę rozstawioną z numerem 29 teraz czeka zawodniczka z numerem 5.Duże trudniejsze zadanie popularna Eli pokonała Jarosławę Szwiedową oraz Tswietanę Pironkovą.Szczególnie ta druga zawodniczka przysporzyła dużo nerwów Ukraińce.Widać ,że były momenty ,gdzie Bułgarka powinna zachować się lepiej i nie oszukujmy się ale powinna wygrać to spotkanie.Mecz Linette będzie ostatnim na korcie centralnym.Oby ten kort był dziś szczęśliwy dla naszych dziewczyn.Oby Magda nas zaskoczyła znów i sprawiła mega sensację w Paryżu.Oba mecze będziecie mogli obejrzeć w Głównym Kanale Eurosportu.Mecz Agnieszki o godzinie 11 a mecz Magdy około godziny 16:30 jest planowana ale przed nią są dwa mecze męskie ,które mogą trwać dłużej i mecz Poznanianki może rozpocząć się póżniej.Miejmy nadzieję ,że 3 czerwca zapisze się w historii polskiego tenisa.

© Come on! Tenisowy blog Macieja Kuski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci